Szłam uliczkami miasta Szamanów. Co chwile mijając stragany, jakieś hotele, bary. Kierowałam sie do baru prowadzonego przez członków rady. Szłam spokojnie niby niczym się nie wyróżniając w zwykłych czarnych spodniach, białej bluzce, niebieskiej kamizelce i czarno białych butach. A i tak przynajmniej połowa ludzi zwracała na mnie uwagę. Po jakimś czasie zobaczyłam szyld baru co mnie interesował. Przeszłam te parę kroków. Stanęłam przed barem spojrzałam jeszcze raz na szyld. Weszłam do środka. Od razu poczułam zapach frytek, kawy i jakiegoś mięsa. Mój informator był chyba na zapleczu. Usiadłam na kanapie przy stoliku. Zaczełam się rozglądać po barze. Mój wzrok napotkał. Brata mojego celu i jego przyjaciół. Co dziwnego przy zielono włosej dziewczynie. Stał duch Doshi bez talizmanu. Wyciągnęłam jeden zielony talizman Doshi. Przez chwile mu sie przyglądałam. Potem spojrzałam na tamten stół. Widziałam, że niektórzy przyglądają mi się kontem oka. Już miałam rzucić talizmanem, kiedy zatrzymał mnie chwyt na nadgarstku. Spojrzałam do góry. Zobaczyłam karcący wzrok mojego informatora. Podniosłam się z rozmachem. Wiedziałam, że zwróci to uwagę tamtych.
- Masz? - spytałam zimnym głosem.
Drugą ręką wyciągnął kopertę z kieszeni. Wręczając mi ją. Była lekka.
- To list, nie mamy dużo informacji - powiedział.
Skinęłam głową. Spojrzałam na swój nadgarstek. Wyrwałam go szybko. Łapiąc informatora w tym samym miejscu co on mnie.
- Mi się nie przerywa - wysyczałam. Pchnęłam go puszczając i przechodząc obok. Wyszłam z baru.
___________________________________________________
Pierwsza notka napisana przezemnie od bardzo dawna mam nadzieje ze juz wiecie o czym będzie albo sie chociaż domyślacie
Selena19974